Dzisiaj jest: piątek 24 marca 2017 r. "Always Look On The MetalSide Of Life!" - Luigi


   Relacje


Gojira - Kraków


Gojira, Ketha
Klub Kwadrat, Kraków - 06.08.2013 r.


Krakowski Klub "Kwadrat" to jedno z miejsc w którym miewam okazje przeżywać najfajniejsze koncertowe emocje. 6 sierpnia przyjechałem tam zobaczyć występ francuskiej supergrupy Gojira. Koncert gwiazdy wieczoru poprzedziły występy dwóch krajowych ekip. Niestety koledzy z którymi podróżowałem do Krakowa musieli zaliczyć swoje dniówki. Tylko ja mogę obecnie cieszyć się urlopem. W związku z tym naszą drogę pokonaliśmy dopiero wieczorem i do grodu Kraka zajechaliśmy spóźnieni. Z powyższych względów straciliśmy okazję do zobaczenia występu zespołu Veal, o którym mój serdeczny przyjaciel z Krakowa powiedział "Żałujcie, bo ominął was świetny support.", natomiast zdążyliśmy posłuchać sporej części koncertu zespołu Ketha, którym się zwyczajnie rozczarowałem i nie będę rozwijał tego wątku.

Gojira rozpoczęła swój show o godzinie 21.20. Kiedy muzycy pojawili się na scenie tłum ogarnęło szaleństwo. Muszę przyznać, że Gojirę widziałem w akcji na żywo po raz pierwszy i jestem zachwycony tym co zobaczyłem. Show braci Duplantier i spółki to chirurgiczna precyzja, diabelska ekspresja, rewelacyjne brzmienie i fantastyczny kontakt z publicznością. Od samego początku koncertu zaistniała bardzo fajna, silna chemia między muzykami a zgromadzonym audytorium. Dzieciarnia prawie wyskakiwała ze skóry porwana mocą dźwięków ze sceny, a muzycy widząc szaleńcze zaangażowanie fanów dawali z siebie jeszcze więcej. Siłą Gojiry jest między innymi to, że występują w tym samym składzie niezmiennie od 1996 roku i znają się jak łyse konie. Są tak zgrani, że Jean-Michel może sobie nawet skoczyć z instrumentem ze sceny prosto w rozszalałą publiczność i sprawnie odgrywać swoje partie niesiony na rękach fanatyków z pierwszych rzędów. Moc płynąca z serc i wzmacniaczy muzyków sprawia, że nie można pozostać obojętnym na przekaz tej miażdżącej, francuskiej machiny. Gdyby wojska Napoleona przed zaatakowaniem Rosji mogły posłuchać Gojiry, to jestem przekonany, że zdobyłyby Moskwę w 3 dni.

Zespół zaprezentował następujące utwory:

01. Explosia
02. The Axe
03. Flying Whales
04. Backbone
05. Love
06. L'Enfant Sauvage
07. Toxic Garbage Island
08. Connected
09. Remembrance
10. The Heaviest Matter Of The Universe
11. Tron
12. Wisdom Comes
13. Oroborus
14. Vacuity 

---------------------------
15. The Gift Of Guilt

Po zakończeniu koncertu nastąpiło sympatyczne pożegnanie z miłymi, pro-polskimi akcentami w tle. Mario Duplantier z polską flagą zarzuconą na plecy "wypłynął" na dłoniach fanów deską surfingową ze sceny w głąb sali, prosto pod lejące się z balkonów strumienie wody mineralnej, piwa i wszystkiego co ludzie mieli pod ręką. Mam nadzieję, że zespół gorąco przyjęty w naszym kraju będzie już stale uwzględniał polskie miasta w swoich przyszłych terminarzach koncertowych. Pozdrawiam wszystkich którzy mogli razem ze mną przeżyć ten fajny koncert.


Autor: Michał Szymczak

Data dodania: 08.08.2013 r.

 


PARTNERZY:

         

     

© http://www.METALSIDE.pl 2000 - 2017 r.
Nie używaj żadnych materiałów z tej strony bez zgody autorów!